6.09.2010, 23:23 UTC+2

Nie jesteś zalogowany

  • Zaloguj
  • Rejestracja

(Krytyka) Wojny

CEZAR_PCK

Nowicjusz

Posty: 50

Skąd: Lost Vikings

Zawód: GLADIATOR

1

18.06.2010, 19:08

Wojny

Temat ten był już przedmiotem krytyki ale ponieważ został zamknięty, a chciałem coś w tym temacie nowego powiedzieć więc go postanowiłem odświeżyć. Jak wszyscy widzą w ostatnim czasie Babilończycy wygrywają wszystkie wojny. Wytłumaczę na czym to polega, na przykładzie teoretycznym - jeden Wiking na jednego Babilończyka. Jestem Wikingiem na 56 lvl, gdybym miał toczyć wojnę z Trylobiątko (Babilończykiem), to nawet gdybym wygrał 1000 walk nie zdobędę dla Wikingów żadnego punktu honoru. Natomiast jeśli Trylobiątko przez jedną szczęśliwą walkę wygra, to dostanie mnóstwo honoru i wygra całą wojnę np. 150 do 0. I tak to obecnie funkcjonuje. Moim zdaniem zwycięstwa ludów w wojnach nie powinny być uzależnione od zdobytego honoru, jeśli funkcjonuje ochrona słabszych, tylko od ilości wygranych walk. Bo czyż nie od ilości i siły wojowników zależało historycznie zwycięstwo w wojnie. W Artyri wojny wygrywają Babilończycy, którzy notorycznie zajmują jedno z ostatnich miejsc w ranku miesięcznym TOP ludów. To jest bez sensu. :thumbdown:
Jeśli twórcom gry zależy na tym żeby wszyscy przestali w tą grę grać robiąc misje, a ograniczyli swoja aktywność do samych walk to powiem że to jest właściwa droga. A teraz jeszcze w związku z event"em w wojnach pewnie dostaną dodatkowy bonus za to że nie robią misji. :thumbdown: :thumbdown: :thumbdown: :thumbdown: :thumbdown: :thumbdown: :thumbdown:
  • Idź na górę strony

Trylobiątko

Kambryjczyk

Posty: 174

Skąd: Kambryjski Legion

2

18.06.2010, 19:45

Wojny nie są zależne od ilości zdobytego honoru, tylko od ilości walk stoczonych (prawdopodobnie honorowych - bo nie honorowych nie sprawdzałem)
Co do zwycięstw: Kwestia jest prosta od kilku tygodnia trylobiątko włączyło się bardzo aktywnie do wojen (czego wcześniej nie robiło a i tak do tej pory Babilończykom szło bardzo dobrze - mój dodatkowy wkład to ponad 800 walk tygodniowo co pewnie w jakimś stopniu zwiększa wynik)
Za TOP ludy dostają atrybuty najbardziej aktywne w misjach nacje, za wojny najbardziej waleczne - i to jest bardzo sprawiedliwe (wy Wikingowie od razu chcielibyście mieć wszystko typowy "zespół najeźdźcy":P).
Jedne nacje mają szanse na bonus w tym, inne w czym innym.
T.
Today is the day all the training through
We have come for the number one not the number two
Let the contest begin play hard fight to win
Immortality victory and fame


REKRUTACJA ->> Kambryjski Legion - Legion Twinków Artyrii
Strach ma wielkie oczy... i niski level.
  • Idź na górę strony

CEZAR_PCK

Nowicjusz

Posty: 50

Skąd: Lost Vikings

Zawód: GLADIATOR

3

18.06.2010, 20:29

Cytat

Wojny nie są zależne od ilości zdobytego honoru, tylko od ilości walk stoczonych (prawdopodobnie honorowych - bo nie honorowych nie sprawdzałem)

Właśnie o to chodzi, że są zależne od ilości zdobytego honoru w walkach, a elita Wikingów nie może brać udziału w wojnie, bo nie ma żadnego Babilończyka powyżej 60 lvl. Jak jest, to mi go wskaż Trylobiatko. :) Tylko wiedz, że marny jego los.

Cytat

Za TOP ludy dostają atrybuty najbardziej aktywne w misjach nacje, za wojny najbardziej waleczne - i to jest bardzo sprawiedliwe (wy Wikingowie od razu chcielibyście mieć wszystko typowy "zespół najeźdźcy":P).

Myślę że się mylisz, za top ludy jest liczony cały honor zdobyty przez lud zarówno w walkach jak i w misjach. Natomiast w wojnie liczy się tylko honor zdobyty pomiędzy ludami walczącymi w walkach. Więc pytam jak ma zdobyć np. LordSkorpion punkty w walce z Babilończykami ? Pokona zapewne każdego z Was, ale to nie będzie miało w ogóle wpływu na wynik wojny, a nawet jak wygrają Rzymianie to pewne On nie dostanie nagrody. I co Ty na to Trylobiątko? Uważasz, że to jest sprawiedliwe, że gracze którzy zrobili za wysoki lvl są sami sobie winni, powinni może skasować konto i zacząć od początku, tak ? Może dlatego niektórzy rezygnują z dalszej gry po przekroczeniu 50 lvl.
To zresztą nie jest tyko problem wojen, to jest problem wysokolevelowców z kim walczyć żeby zdobywać honor indywidualny i kolejne cele KOLOSEUM. Mam nadzieję, że twórcy gry coś z tym zrobią, bo inaczej to się w Artyrii zrobi pusto.
  • Idź na górę strony

Posty: 62

Skąd: Legion BATHORY

4

18.06.2010, 20:43

To fakt że wojny robią się coraz trudniejsze dla wysokolevelowców bo konkurencji jak na lekarstwo...jeszcze ze trzy miechy temu wojny wyglądały całkiem inaczej. Teraz to trzeba się naścierać by zdobyć trochę honoru :thumbdown:
Jesteś walecznym Wikingiem!!!
Dołącz do swoich braci:Legion: BATHORY[b] :thumbup:[/b]
[b] [/b]
  • Idź na górę strony

Trylobiątko

Kambryjczyk

Posty: 174

Skąd: Kambryjski Legion

5

18.06.2010, 21:06

Od honoru nie jest zależne na pewno - ale może masz rację, że za niehonorowe walki nie otrzymuje się punktów - sprawdzę to w następnej wojnie i zdam raport.
W sumie nie ma co dywagować jak są liczone top ludy, bo nawet nie ma punktacji na podstawie której można by było przeprowadzić jakieś obserwacje. Jedno jest pewne: w top ludach wielką premie mają liczne narody - zaś w wojnach większe szanse mają te mniej liczne aczkolwiek aktywne.
Jeśli masz racje i niehonorowe walki nie są liczone do wyniku wojny - sporo racji jest w stwierdzeniu że jest to niesprawiedliwe.
Osobiście zacząłem grę we wrześniu i szybko lvlowałem i sporo walczyłem dzięki czemu utrzymywałem się w TOP10, ale szybko zauważałem, że im bliżej TOP1 tym mniej zabawy - skończyło się na kasacji postaci i narodzinach aktualnego maleństwa.
W 100% się zgadzam, że na ten moment nie lvlowanie jest bardziej opłacalne niż parcie do przodu - no chyba, że się robi to w takim stylu jak LS.
Jednak nie mam pomysłu co mogłoby sprawić większe parcie na lvl. które na pewno ożywiło by grę i zwiększyło finanse firmy. Może banan_pogromca coś wymyśli, bo często ma błyskotliwe pomysły co do gry - no i musiał by się zdarzyć cud i pomysł musiałby być wdrożony przez programistów.
Jakaś bardzo zachęcająca forma bonusów - może nagrody w aureusach dla najlepiej lvlujących, może nowe itemy, możliwość wykupienia psa bojowego, zbudowanie warowni (załóżmy w momencie gdy 100 osób z danej nacji przekroczy lvl 100 - mogą się złożyć na Twierdzę narodu - która zwiększałaby obronę całej nacji), nawet gdyby wprowadzili jakąś nową minigierkę od lvl 150 czy powiększenie ilości itemów losowanych w arsenale - cokolwiek... póki tego nie ma pozostanę przy swoim wolnym lvlowaiu :)
T.
Today is the day all the training through
We have come for the number one not the number two
Let the contest begin play hard fight to win
Immortality victory and fame


REKRUTACJA ->> Kambryjski Legion - Legion Twinków Artyrii
Strach ma wielkie oczy... i niski level.
  • Idź na górę strony

Quargoh

Moderator

Posty: 516

Skąd: jestem? Jesli chcesz przyjachać, to po prostu napisz ;)

6

19.06.2010, 12:03

Moim zdaniem zwycięstwa ludów w wojnach nie powinny być uzależnione od zdobytego honoru, jeśli funkcjonuje ochrona słabszych, tylko od ilości wygranych walk.
Wygrane walki są już w rankingu Top Ludy, więc po co robić 2 razy to samo? Wtedy takie nacje jak chociażby Babilończycy nie mieli by co robić, bo po co jak są skazani z góry na porażkę, no może z tymi ludami które na końcu stawki w Top Ludy, a w takim wypadku pozwala im to na dalszą rywalizację z Wikingami, Fenicjanami czy Kartagińczykami, czyli nacjami które okupują czołową trójkę w Top Ludach praktycznie od początku gry, czasami inna nacja miała swoje przebłyski.


Wojny nie są zależne od ilości zdobytego honoru, tylko od ilości walk stoczonych (prawdopodobnie honorowych - bo nie honorowych nie sprawdzałem)
Od ilości stoczonych walk są zależne Top Ludy, natomiast wojny opierają się na zdobytych Honorze podczas tych walk(tylko z nacją z którą dany lud prowadzi wojnę). Zresztą w Informacji o wojnach mamy taką informację: "Wszyscy gracze zwycięskich narodów, którzy uczestniczyli w bitwie, mogą się cieszyć (...)" z czego jasno wynika, że są tu liczone walki w Koloseum.

Cytat
Za TOP ludy dostają atrybuty najbardziej aktywne w misjach nacje, za wojny najbardziej waleczne - i to jest bardzo sprawiedliwe (wy Wikingowie od razu chcielibyście mieć wszystko typowy "zespół najeźdźcy":P).


Myślę że się mylisz, za top ludy jest liczony cały honor zdobyty przez lud zarówno w walkach jak i w misjach. Natomiast w wojnie liczy się tylko honor zdobyty pomiędzy ludami walczącymi w walkach. Więc pytam jak ma zdobyć np. LordSkorpion punkty w walce z Babilończykami ? Pokona zapewne każdego z Was, ale to nie będzie miało w ogóle wpływu na wynik wojny, a nawet jak wygrają Rzymianie to pewne On nie dostanie nagrody.
Nie mam 100%owej pewności, ale jestem przekonany o czym już wspomniałem wcześniej, że w Top Ludy liczą się tylko stoczone walki
w stosunku wygranych do przegranych.
LordScorpion niestety nie zdobędzie punktów :P No poza Wikingami, bo ma 1 Wikinga przed sobą, za którego mimo dużej przewagi poziomów jednak Honor dostaje :P Co do nagrody jeśli wojna z Babilończykami, czy jakakolwiek inną nacją gdzie niema kogo atakować żeby zdobyć Honor(poza Wikingami) to nawet jeśli przeprowadzi ataki za 0 Honoru, to mimo to był aktywny, zresztą jak wróci może sam coś o tym napisze ;)

Pozdro. Quargoh :)

Ps. Trylobiątko, całkiem interesujące to o czym wspominasz, jakby to tak pod szlifować i dopracować przedziały poziomowe(oczywiście wspomnieć o zarobkach dla firmy:P-warunek obowiązkowy, przy większym pomyśle), to kto wie, a być jeśli ktoś zechciałby by to przesłać dalej możliwe że by to się pojawiło :rolleyes:
  • Idź na górę strony

Trylobiątko

Kambryjczyk

Posty: 174

Skąd: Kambryjski Legion

7

19.06.2010, 13:00

Niemal w 100% punkty w wojnie nie zależą od honoru zdobytego tylko od ilości stoczonych walk - bo zgodnie z moimi obserwacjami osoba która się broniła i przegrała zyskuje nieznaczną wartość punktową dla swojej nacji.
T.
Today is the day all the training through
We have come for the number one not the number two
Let the contest begin play hard fight to win
Immortality victory and fame


REKRUTACJA ->> Kambryjski Legion - Legion Twinków Artyrii
Strach ma wielkie oczy... i niski level.
  • Idź na górę strony

Posty: 76

Skąd: Cesarstwo Rzymskie

Zawód: Trybun

8

25.06.2010, 9:52

Już dawno (w temacie "Ognranicznik kambryjskiej dominacji") cichutko napomknąłem, że gracze "nielevelujący" mają przewagę nie licującą z zasadą fair-play nad wysolevelowcami (nie tracą honoru przy przegranej) i że coś trzeba z tym zrobić, zostałem wtedy zakrzyczany że jestem "gupi i się nie znam" bo graczy z niskim lvl trzeba chronić, każdy ma prawo wybrać taki sposób gry jak mu pasuje ble ble ble. I co? Teraz macie ból, bo macie swój 50- 60 poziom, jesteście w rankingu poniżej powiedzmy Trylobiatka a nie możecie go klepać (i w związku z tym dostawać honoru i punktów za wojny) bo jest ochrona "słabszych" graczy... A on oczywiście może Was klepać (jak i 80% Olimpu która ma wyższy od niego lvl) i co ciekawsze, nawet w przypadku gdy zaatakuje i przegra to nie traci honoru bo jest "ochrona słabszych"...

Walki "niehonorowe" (czyli takie, w których postać ma niższy o bodajże 2 poziomy i więcej lvl) nie liczą się do wojen, sprawdzałem! Kiedyś klepałem przez cały tydzień jednego kolesia z którym akurat miałem wojnę i mimo chyba 100 stoczonych walk (po 10-12 dziennie regularnie codziennie, tylko z nim) i wygranej przez Rzymian wojny nie dostałem gratisowych punktów atrybutu :-( Walki "niehonorowe" nie liczone też są do osiągnięć!!! Więc możecie sobie klepać Kambryjczyków do woli, to tylko stracony czas!

Ludzie nie levelują bo na wyższych poziomach nie ma kogo klepać, a nie ma kogo klepać bo nie levelują - koło się zamyka, gra się nudzi i upada, cała Wasza kasa wyrzucona na aureusy idzie w błoto! Smutne to no ale cóż poradzić...Twórcy gry chyba nie są zainteresowani tą sytuacją bo nawet modzi rzadko się wypowiadają w tematach propozycji "usprawniajacych" a co dopiero jakiś programista z Austrii.

Ten post był edytowany 2 razy, ostatnio przez "banan_pogromca" (25.06.2010, 10:01)

  • Idź na górę strony

Georgina

Nowicjusz

Posty: 19

Skąd: z nieba i z piekła

Zawód: anioł

9

30.06.2010, 10:41

Już dawno (w temacie "Ognranicznik kambryjskiej dominacji") cichutko napomknąłem, że gracze "nielevelujący" mają przewagę nie licującą z zasadą fair-play nad wysolevelowcami (nie tracą honoru przy przegranej) i że coś trzeba z tym zrobić, zostałem wtedy zakrzyczany że jestem "gupi i się nie znam" bo graczy z niskim lvl trzeba chronić, każdy ma prawo wybrać taki sposób gry jak mu pasuje ble ble ble. I co? Teraz macie ból, bo macie swój 50- 60 poziom, jesteście w rankingu poniżej powiedzmy Trylobiatka a nie możecie go klepać (i w związku z tym dostawać honoru i punktów za wojny) bo jest ochrona "słabszych" graczy... A on oczywiście może Was klepać (jak i 80% Olimpu która ma wyższy od niego lvl) i co ciekawsze, nawet w przypadku gdy zaatakuje i przegra to nie traci honoru bo jest "ochrona słabszych"...

Walki "niehonorowe" (czyli takie, w których postać ma niższy o bodajże 2 poziomy i więcej lvl) nie liczą się do wojen, sprawdzałem! Kiedyś klepałem przez cały tydzień jednego kolesia z którym akurat miałem wojnę i mimo chyba 100 stoczonych walk (po 10-12 dziennie regularnie codziennie, tylko z nim) i wygranej przez Rzymian wojny nie dostałem gratisowych punktów atrybutu :-( Walki "niehonorowe" nie liczone też są do osiągnięć!!! Więc możecie sobie klepać Kambryjczyków do woli, to tylko stracony czas!

Ludzie nie levelują bo na wyższych poziomach nie ma kogo klepać, a nie ma kogo klepać bo nie levelują - koło się zamyka, gra się nudzi i upada, cała Wasza kasa wyrzucona na aureusy idzie w błoto! Smutne to no ale cóż poradzić...Twórcy gry chyba nie są zainteresowani tą sytuacją bo nawet modzi rzadko się wypowiadają w tematach propozycji "usprawniajacych" a co dopiero jakiś programista z Austrii.
Ochrona slabszych to gdyby np. przez 2 tygodnie po rozpoczeciu gry gracz nie tracil po atakach na niego .. inaczej to jak up napisal - wystarczy siedziec ciagle na niskim lvl i juz ;)
Black Angel
  • Idź na górę strony