).
Cytat
Wojny nie są zależne od ilości zdobytego honoru, tylko od ilości walk stoczonych (prawdopodobnie honorowych - bo nie honorowych nie sprawdzałem)
Tylko wiedz, że marny jego los.
Cytat
Za TOP ludy dostają atrybuty najbardziej aktywne w misjach nacje, za wojny najbardziej waleczne - i to jest bardzo sprawiedliwe (wy Wikingowie od razu chcielibyście mieć wszystko typowy "zespół najeźdźcy").

Wygrane walki są już w rankingu Top Ludy, więc po co robić 2 razy to samo? Wtedy takie nacje jak chociażby Babilończycy nie mieli by co robić, bo po co jak są skazani z góry na porażkę, no może z tymi ludami które na końcu stawki w Top Ludy, a w takim wypadku pozwala im to na dalszą rywalizację z Wikingami, Fenicjanami czy Kartagińczykami, czyli nacjami które okupują czołową trójkę w Top Ludach praktycznie od początku gry, czasami inna nacja miała swoje przebłyski.Moim zdaniem zwycięstwa ludów w wojnach nie powinny być uzależnione od zdobytego honoru, jeśli funkcjonuje ochrona słabszych, tylko od ilości wygranych walk.
Od ilości stoczonych walk są zależne Top Ludy, natomiast wojny opierają się na zdobytych Honorze podczas tych walk(tylko z nacją z którą dany lud prowadzi wojnę). Zresztą w Informacji o wojnach mamy taką informację: "Wszyscy gracze zwycięskich narodów, którzy uczestniczyli w bitwie, mogą się cieszyć (...)" z czego jasno wynika, że są tu liczone walki w Koloseum.Wojny nie są zależne od ilości zdobytego honoru, tylko od ilości walk stoczonych (prawdopodobnie honorowych - bo nie honorowych nie sprawdzałem)
Nie mam 100%owej pewności, ale jestem przekonany o czym już wspomniałem wcześniej, że w Top Ludy liczą się tylko stoczone walkiCytat
Za TOP ludy dostają atrybuty najbardziej aktywne w misjach nacje, za wojny najbardziej waleczne - i to jest bardzo sprawiedliwe (wy Wikingowie od razu chcielibyście mieć wszystko typowy "zespół najeźdźcy").
Myślę że się mylisz, za top ludy jest liczony cały honor zdobyty przez lud zarówno w walkach jak i w misjach. Natomiast w wojnie liczy się tylko honor zdobyty pomiędzy ludami walczącymi w walkach. Więc pytam jak ma zdobyć np. LordSkorpion punkty w walce z Babilończykami ? Pokona zapewne każdego z Was, ale to nie będzie miało w ogóle wpływu na wynik wojny, a nawet jak wygrają Rzymianie to pewne On nie dostanie nagrody.
No poza Wikingami, bo ma 1 Wikinga przed sobą, za którego mimo dużej przewagi poziomów jednak Honor dostaje
Co do nagrody jeśli wojna z Babilończykami, czy jakakolwiek inną nacją gdzie niema kogo atakować żeby zdobyć Honor(poza Wikingami) to nawet jeśli przeprowadzi ataki za 0 Honoru, to mimo to był aktywny, zresztą jak wróci może sam coś o tym napisze 

-warunek obowiązkowy, przy większym pomyśle), to kto wie, a być jeśli ktoś zechciałby by to przesłać dalej możliwe że by to się pojawiło
Ten post był edytowany 2 razy, ostatnio przez "banan_pogromca" (25.06.2010, 10:01)
Ochrona slabszych to gdyby np. przez 2 tygodnie po rozpoczeciu gry gracz nie tracil po atakach na niego .. inaczej to jak up napisal - wystarczy siedziec ciagle na niskim lvl i juzJuż dawno (w temacie "Ognranicznik kambryjskiej dominacji") cichutko napomknąłem, że gracze "nielevelujący" mają przewagę nie licującą z zasadą fair-play nad wysolevelowcami (nie tracą honoru przy przegranej) i że coś trzeba z tym zrobić, zostałem wtedy zakrzyczany że jestem "gupi i się nie znam" bo graczy z niskim lvl trzeba chronić, każdy ma prawo wybrać taki sposób gry jak mu pasuje ble ble ble. I co? Teraz macie ból, bo macie swój 50- 60 poziom, jesteście w rankingu poniżej powiedzmy Trylobiatka a nie możecie go klepać (i w związku z tym dostawać honoru i punktów za wojny) bo jest ochrona "słabszych" graczy... A on oczywiście może Was klepać (jak i 80% Olimpu która ma wyższy od niego lvl) i co ciekawsze, nawet w przypadku gdy zaatakuje i przegra to nie traci honoru bo jest "ochrona słabszych"...
Walki "niehonorowe" (czyli takie, w których postać ma niższy o bodajże 2 poziomy i więcej lvl) nie liczą się do wojen, sprawdzałem! Kiedyś klepałem przez cały tydzień jednego kolesia z którym akurat miałem wojnę i mimo chyba 100 stoczonych walk (po 10-12 dziennie regularnie codziennie, tylko z nim) i wygranej przez Rzymian wojny nie dostałem gratisowych punktów atrybutu :-( Walki "niehonorowe" nie liczone też są do osiągnięć!!! Więc możecie sobie klepać Kambryjczyków do woli, to tylko stracony czas!
Ludzie nie levelują bo na wyższych poziomach nie ma kogo klepać, a nie ma kogo klepać bo nie levelują - koło się zamyka, gra się nudzi i upada, cała Wasza kasa wyrzucona na aureusy idzie w błoto! Smutne to no ale cóż poradzić...Twórcy gry chyba nie są zainteresowani tą sytuacją bo nawet modzi rzadko się wypowiadają w tematach propozycji "usprawniajacych" a co dopiero jakiś programista z Austrii.